Wyniki konkursu

Jury konkursu „Rodzina wygrywa” na posiedzeniu w dniu 27 lipca 2018 r. przyznało nagrodę główną Pani Karolinie Kaczmarek oraz wyróżnienia: Panu Waldemarowi Chabiorowi, Panu Dawidowi Kopale oraz Pani Barbarze Tometczak.

Wręczenie nagród odbyło się w Warszawie przy okazji Światowego Dnia Cukrzycy.
Gratulujemy zwycięzcom i ich rodzinom!

O konkursie

Konkurs pt. „RODZINA WYGRYWA”, skierowany był do  rodzin, w których jest co najmniej jedna osoba z cukrzycą typu 2, gdyż ten rodzaj cukrzycy dotyka aż 80% osób spośród wszystkich diabetyków.

W leczeniu cukrzycy typu 2 niezwykle istotna jest m.in. zmiana stylu życia i nawyków żywieniowych, samoświadomość i zaangażowanie chorego w terapię oraz wsparcie rodziny. Celem konkursu było wyłonienie historii rodzin, które mogą być przykładem także dla innych. Aby wziąć udział w konkursie chętni przesyłali zdjęcie oraz krótki tekst, pokazujące, jak osoba z cukrzycą typu 2 przy wsparciu rodziny radzi sobie z chorobą.

Konkurs wygrała rodzina Kaczmarków: Monika i Artur oraz ich dwie córki Karolina i Oliwia. Wyróżnienie otrzymały rodziny: Waldemara Chabiora, Barbary Tometczak i Dawida Kopały.

Gdy choruje cała rodzina

Historia rodziny Kaczmarków najbardziej urzekła jurorów. Zgłoszenie nadesłała młodsza córka, Karolina. A wszystko zaczęło się 10 lat temu, gdy to właśnie u niej wykryto cukrzycę typu 2. Była wtedy jeszcze dzieckiem, uczyła się w czwartej klasie podstawówki. I choć trafili pod opiekę doświadczonej lekarki, która cierpliwie tłumaczyła na czym polega choroba, i jak z nią postępować - taka diagnoza to był szok. „Na początku było nam naprawdę ciężko: wszystkie te ograniczenia, diety, ważenie każdego posiłku – wywróciło nam to życie do góry nogami. Wystraszyliśmy się tego jak mamy teraz żyć” - wspomina dziś mama. Z czasem jednak zaczęli uczestniczyć w spotkaniach organizowanych przez Stowarzyszenie Diabetyków, chodzili na wykłady specjalistów i to bardzo im pomogło. „Postanowiliśmy, że czas zacząć normalnie żyć. Poznaliśmy zasady zdrowego funkcjonowania: wyeliminowaliśmy z naszego jadłospisu rzeczy dla nas niezdrowe, staramy się dbać o aktywność fizyczną, stosujemy zasadę pięciu posiłków. Bardzo pomogły nam w tym spotkania edukacyjne. Pomogły nam one zrozumieć, że dostosowanie się do nowych reguł jest niezwykle ważne, bo powikłania jakie niesie ze sobą ta choroba, takie jak choroby sercowo-naczyniowe, udar mózgu czy zawał serca, mogą być bardzo poważne” – opowiada Monika, która tak bardzo zaangażowała się w działalność Stowarzyszenia, że wkrótce została prezesem Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w Złotoryi, ich rodzinnym mieście.

Trzy lata temu, podczas badań okulistycznych stwierdzono cukrzycę także u starszej córki Oliwii, a niedługo potem również u mamy. „Ja miałam cukrzycę w obydwu ciążach, ale po urodzeniu dziecka za każdym razem sytuacja wracała do normy. Niestety teraz, po tylu latach, choroba dopadła mnie na stałe.”

Obie dziewczyny jako nastolatki były otyłe, więc rodzice podejrzewali, że złe wyniki mogą oznaczać cukrzycę. To ich upór doprowadził do dość szybkiej diagnozy. „Gdyby nie to, kto wie, czy dziś wiedzielibyśmy o chorobie”– zastanawia się Monika.

Cukrzyca - w rodzinie siła

Mimo wszystko całą rodziną postanowili, że nie pozwolą, aby choroba zawładnęła ich życiem. „Staramy sie żyć normalnie, bo stres bardzo źle wpływa na tę chorobę. Potraktowaliśmy cukrzycę jak członka rodziny, po prostu dopasowaliśmy się do niej. Jedynie mąż w naszej rodzinie jest zdrowy, ale nie prowadzimy dwóch kuchni, gotujemy wspólne, takie same posiłki dla wszystkich. Zreszą dieta w cukrzycy jest bardzo zdrowa, więc na pewno nikomu nie zaszkodzi” – śmieją się. Zaczęli spacerować, chodzić na siłownię, zamieniać siedzący tryb życia na bardziej aktywny. Zrozumieli, że co prawda zapomnieć o chorobie się nie da, ale da się z nią żyć.

Przewrotnie można chyba powiedzieć, że cukrzyca zbliżyła ich do siebie, mają wspólny cel, który połączył ich jeszcze bardziej. Zaczęli dużo ze sobą rozmawiać. To pozwoliło im przebrnąć przez najgorsze chwile, uporać się z brakiem akceptacji Karoliny i Oliwii, które jako otyłe nastolatki miały z tym kłopot w swoim rówieśniczym środowisku. Okazało się, że ze wsparciem rodziny można znieść o wiele więcej.

Zwyciężyć z cukrzycą

„Właśnie dlatego postanowiłam zgłosić naszą rodzinę do konkursu „Rodzina wygrywa”. Wypatrzyłam go w biuletynie Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków i uznałam, że nasza rodzina idealnie się do niego nadaje. W trakcie choroby moi bliscy zrobili dla mnie bardzo dużo, byli dla mnie wielkim oparciem. Kiedy tuż po diagnozie bywałam nie do zniesienia, oni nigdy mnie nie zostawili, nie mówili: mamy dosyć. Byli zawsze kiedy tego potrzebowałam. To było dla mnie bardzo ważne. Pomyślałam: czemu mam się nie pochwalić taką rodziną! Ale chciałam też pokazać innym, że każdy chory potrzebuje wsparcia. Ja mam to szczęście, że mam wspaniałą rodzinę, ale nie każdy ma oparcie w bliskich” – wspomina Karolina.

Karolina w swoim zgłoszeniu opisała jak ogromny wpływ na jej chorobę miała rodzina, jak bardzo jej pomogła i jak teraz wspólnie z nią sobie radzą. Dołączyła do niego ich wspólne zdjęcie i wysłała na wskazany adres. Jakież było ich zdziwienie, kiedy okazało się, że zwyciężyli!

Wiedza, która może uratować życie

Do udziału w konkursie zachęcał m.in. aktor Michał Piela, honorowy członek jury konkursu „RODZINA WYGRYWA”, u którego 3 lata temu zdiagnozowano cukrzycę typu 2. „Przed diagnozą nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo poważna to jest choroba i że jej częste powikłania, takie jak udar mózgu czy zawał serca, mogą być ogromnym zagrożeniem dla życia chorego. Warto, aby jak najwięcej osób o tym wiedziało – tak więc nie zastanawiałem się długo czy zaangażować się w działania ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej „Dłuższe życie z cukrzycą” – mówi. Im więcej wiemy o chorobie, tym łatwiej jest nam i naszym bliskim zapobiegać jej konsekwencjom. Dlatego gorąco zachęcałem osoby z cukrzycą typu 2 oraz ich rodziny do wzięcia udziału w konkursie „RODZINA WYGRYWA”, do tego, by pokazali jak żyją i walczą z cukrzycą” - dodaje aktor.